Feasibility study (studium wykonalności) to analiza przeprowadzana przed decyzją o uruchomieniu przedsięwzięcia, odpowiadająca na pytanie: czy to w ogóle da się zrobić - i czy się opłaca? Bada się wykonalność w kilku wymiarach: technicznym, finansowym, organizacyjnym, prawnym i czasowym.
Analityk dostarcza do studium konkrety: dane o obecnym stanie, oszacowania, ograniczenia, opcje rozwiązań z grubsza wycenione. Wynik to nie „tak/nie", tylko zwykle „tak, pod warunkami" - i te warunki są najcenniejszą częścią dokumentu, bo stają się ryzykami projektu.
Zanim MediFlow ruszyło z rejestracją online, studium sprawdziło trzy rzeczy. Technicznie: czy 12-letni HIS ma jakiekolwiek API - okazało się, że moduł grafików nie ma i wymaga wymiany. Finansowo: czy redukcja no-show (14% wizyt przepadało) i odciążenie infolinii zwrócą inwestycję - wyszło 18 miesięcy przy ostrożnych założeniach. Prawnie: czy dane medyczne mogą iść do chmury - tak, przy przetwarzaniu w kraju i podpisanej umowie powierzenia. Werdykt: wykonalne, pod warunkiem wymiany modułu grafików, co przesunęło budżet o jedną trzecią - ale przed decyzją, nie po niej.
Częsta pomyłka: robienie studium „pod tezę", gdy decyzja zapadła już na poziomie zarządu, a dokument ma ją tylko ubrać w tabelki. Takie studium to teatr - koszty się zaniża, ryzyka wycisza, a za rok wszyscy udają zdziwionych. Jeśli wynik analizy nie może być negatywny, to nie jest analiza.