Wymaganie biznesowe opisuje cel lub potrzebę organizacji: co biznes chce osiągnąć i po co - bez przesądzania, jak ma to zrobić system. W hierarchii BABOK to najwyższy poziom wymagań, ponad wymaganiami interesariuszy i wymaganiami rozwiązania; wszystko niżej powinno dać się wywieść z poziomu biznesowego.
Analityk zaczyna od wymagań biznesowych każdą inicjatywę, bo to one odpowiadają na pytanie „po co w ogóle ten projekt". Dobre wymaganie biznesowe jest mierzalne i osadzone w czasie - inaczej nie sposób stwierdzić, czy projekt się powiódł, ani odsiać funkcji, które do celu nic nie wnoszą.
Przykład z MediFlow: „Zmniejszyć odsetek nieodwołanych nieobecności (no-show) z 18% do 10% w ciągu 12 miesięcy od wdrożenia". To jest wymaganie biznesowe. Dopiero z niego wynikają wymagania rozwiązania: przypomnienia SMS, odwołanie wizyty jednym kliknięciem, lista oczekujących wypełniająca zwolnione sloty. Gdy w trakcie projektu ktoś zaproponował rozbudowany moduł ankiet satysfakcji, wystarczyło jedno pytanie: które wymaganie biznesowe to realizuje? Żadne - temat poszedł do backlogu na kiedyś.
Częsta pomyłka, spotykana nagminnie: zapisywanie rozwiązania jako wymagania biznesowego. „System ma wysyłać przypomnienia SMS" to nie jest cel biznesowy, tylko jeden z możliwych środków - jeśli no-show spadnie dzięki czemuś innemu, cel jest osiągnięty bez SMS-ów. Druga pomyłka: cele bez miary („poprawić obsługę pacjenta"). Takiego wymagania nie da się ani wycenić, ani rozliczyć, a projekt, którego sukcesu nie da się zmierzyć, zawsze kończy się „sukcesem" w prezentacji i frustracją w kuchni.