Zależność (dependency) to relacja, w której jedno zadanie, produkt lub projekt nie może się rozpocząć albo zakończyć, dopóki inne nie osiągnie określonego stanu. W harmonogramowaniu wyróżnia się cztery typy: koniec-początek (FS, najczęstszy), początek-początek (SS), koniec-koniec (FF) i początek-koniec (SF); osobno dzieli się zależności na wewnętrzne (pod kontrolą zespołu) i zewnętrzne.
Analityk biznesowy mapuje zależności na dwóch poziomach: między zadaniami (co blokuje co w harmonogramie) i między wymaganiami (funkcja A nie ma sensu bez funkcji B). Zależności zewnętrzne są najgroźniejsze, bo nie da się ich przyspieszyć własną pracą - można je tylko wcześnie zidentyfikować i pilnować.
W MediFlow rejestr zależności projektu e-rejestracji miał kilkanaście pozycji, z czego trzy krytyczne: migracja danych pacjentów zależała od podpisania umowy powierzenia przetwarzania (prawnicy - 6 tygodni), integracja z grafikami od udostępnienia API przez producenta systemu HIS (zewnętrzna firma z własnym cennikiem i kolejką), a szkolenia rejestratorek od zakończenia testów akceptacyjnych. Ta środkowa okazała się ścieżką krytyczną całego projektu: API obiecane „na luty" przyszło w maju i przesunęło start o kwartał. Zespół nie mógł zrobić nic poza eskalacją, ale dzięki wczesnemu zidentyfikowaniu zależności zarząd znał ryzyko od pierwszego miesiąca, a nie z komunikatu o opóźnieniu.
Częsta pomyłka: odkrywanie zależności dopiero wtedy, gdy zablokują pracę - rejestr zależności robi się na początku, nie po fakcie. Druga: mylenie zależności z ryzykiem. Zależność jest pewna (bez API nie ma integracji, kropka); ryzykiem jest to, czy druga strona dowiezie na czas. Rejestruje się jedno i drugie, ale zarządza nimi inaczej.